Terroryści porywają córkę prezydenta, a następnie odważnie atakują sam Biały Dom. Czy działają niezależnie, czy też w grę wchodzą machinacje polityczne w samym sercu rządu?


Terroryści porywają córkę prezydenta, a następnie odważnie atakują sam Biały Dom. Czy działają niezależnie, czy też w grę wchodzą machinacje polityczne w samym sercu rządu?